Hiszpania cz.5

zobacz także :

Hiszpania cz.1

Hiszpania cz.2

Hiszpania cz.3

Hiszpania cz.4

Ten odcinek Hiszpanii zwiedziliśmy po Portugalii

Drogę do Hiszpanii poprowadziliśmy po najkrótszej trasie przez środek Portugalii. Panują tu temperatury nawet powyżej 50’C ,a klimat przypomina bardziej Afrykę niż Europę. Droga w takim upale , cały czas autostradami była nudna i męcząca.

Gdy wróciliśmy na hiszpańską cześć Półwyspu Iberyjskiego , naszym głównym marzeniem było znalezienie pięknej plaży.

Tak trafiliśmy na jedną z kilku plaż znajdujących się na południe od m. San José. Żeby do nich dotrzeć trzeba jechać droga szutrową prze teren „Cabo de Gata-Níjar Natural Park”. Plaża znajdująca się w tym regionie według niektórych rankingów notowana jest wysoko – jako jedna z dziesięciu najlepszych plaż w Hiszpanii.

Gdy do niej wjeżdżaliśmy na bramkach stała lokalna policja i ograniczała ilość pojazdów jakie mogą wjechać wynika to tez z faktu ,że na teren parku wjeżdżają autobusy podmiejskie z pobliskiej Almerii. Wybraliśmy tam malowniczą plaże Playa de Mónsul. Z bliska okazało się ,że nie jest tak piękna jak z daleka – ciemny piach, zamulona woda i tłumy wczasowiczów szybko nas odstraszyły.

Jeszcze tego samego dnia dotarliśmy na Playa Los Escullos. Nieciekawej plaży pokrytej żużlem i wyschłymi wodorostami. Mimo tego było na niej dość dużo ludzi. Sama woda dość ciepła (26’C) – ogólnie nie zachęcała do dłuższego pobytu.

Jadąc na północ trafiliśmy na jedną z najpiękniejszych plaż Hiszpanii „Playa el Playazo de Rodalquilar”. Posiada ona olbrzymi parking mimo to znalezienie tam miejsca jest trudne. Podobnie jest na plaży gdzie bywa naprawdę ciasno, dosłownie kocyk przy kocyku. Woda była ciepła (27’C) i przejrzysta.

Jest to piękne miejsce zarówno do opalania się jak i nurkowania. Popularne jest tutaj kajakarstwo. Na pobliskim klifie jest stara twierdza, coś dla miłośników historii.

Jeśli chodzi o emigrantów można ich spotkać głownie w miastach turystycznych,  gdzie sprzedają różnego rodzaju chińszczyznę, a na plaży  – chusty i koce plażowe. Największe ich skupiska są w regionach rolniczych gdzie pracują w szklarniach.

Mieszkają oni wtedy bardzo blisko tych szklarni – w domach wybudowanych z palet, plandek i worków. Warunki tam panujące są tragiczne –  walające się śmieci brak wody i kanalizacji.

Hiszpanie pożegnaliśmy bez większego żalu – troszkę zawiedliśmy się, wyobrażaliśmy ją sobie inaczej, lepiej. Liczyliśmy na znalezienie dzikiej plaży, nieobleganej tak bardzo. Chcieliśmy ciszy i spokoju ,a spotkaliśmy się z brakiem miejsc parkingowych i ogólnym chaosem. Rozczarowaliśmy się Hiszpanami widząc jak wylewają swoje kamperowe nieczystości na polną drogę zaraz obok plaży. Później wszyscy wjeżdżali w to i roznosili dalej…

zobacz także :

Hiszpania cz.1

Hiszpania cz.2

Hiszpania cz.3

Hiszpania cz.4

Dodaj komentarz