Portugalia

Słoneczna ale zimna

Przejście graniczne pomiędzy Hiszpanią ,a Portugalią stanowi most na rzece Gwadiana. Trzeba zwrócić uwagę ,że autostrady są płatne. Należy zakupić kartę (z wybraną kwotą) wysłać sms z numerem tablic pojazdu. Później szereg kamer sczytywał nasze tablice i odejmował daną opłatę za przejazd danego odcinka.

Pierwszą plaża na jaką wjechaliśmy w Portugalii była „Lagoa Beach”. Na pierwszy rzut oka była naprawdę zachęcająca, duży bezpłatny parking, piękny piaseczek temperatura w okolicach 40’C. Ale… no właśnie –  wystarczy wejść do wody która w tym miejscu miała jedynie 19’C , po prostu nie dało się w niej wysiedzieć dłużej niż parę minut. Nawet nasze pociechy uciekały z wody.

Jeszcze tego samego dnia popołudniem trafiliśmy do Praia da Boca do Rio na dziką plażę położoną w delcie wyschniętej rzeki. Na miejscu znajdują się informacja ,że plaża dopuszczona jest do wszystkich form bytowania ( od namiotu aż po kampery ) Mimo ,że nie była późna pora było bardzo chłodno myśleliśmy że to winna wiatru który wyjątkowo mocno wiał od oceanu. Spędziliśmy tam noc i jak nigdy w czasie całej podróży musieliśmy się cieplej ubrać i przykrywać – tak drastycznie spadła temperatura w nocy. Następnego dnia mimo pełnego słońca i krystalicznie czystej wody nie zdecydowaliśmy się na kąpiel ze względu na temperatury powietrza 25’C i wody 19’C.

Ogólnie wybrzeże Portugali jest górzyste z dużą ilością dróg szutrowych. Większość plaż jest dzikich, mało uczęszczanych głównie z powodu temperatury wody, ciągłej mgły i silnych wiatrów. Jednak takie miejsca są  świetne do serfowania ze względu na duże fale.

Wybrzeże Portugalii posiada tez niezliczone tereny doskonałe dla miłośników quadów, motorów czy samochodów terenowych.

Kolejną plażą na jaką trafiliśmy była Praia da Cordoama. Szeroka, piaszczysta bardzo urokliwa plaża lecz mgła unosząca się znad oceanu bardzo przysłaniała słońce – było po prostu chłodno. Wystarczyło pokonać parę set metrów w górę (wjechać na klif) ,a pojawiało się słońce i temperatura 40’C.

Na plaży tej działało kilkanaście szkół surfingu.

Osobiście bardzo zawiedliśmy się Portugalią –  mimo naprawdę pięknych miejsc i dzikich samotnych plaż nie jest to miejsce na pobyt z dziećmi.  Po namyśle zawróciliśmy w stronę Hiszpanii.

Dodaj komentarz